Opinia do kinesiotapingu:

"Po trzecim dniu noszenia plastrów obrzęki zeszły całkowicie"

Od kilkunastu lat zmagam się z limfatycznym obrzękiem stóp i kostek. Obrzęki zaczęły się powiększać i nie zmniejszały się nawet po nocy, a uciskowe podkolanówki przestały spełniać swoją funkcję w takim stopniu jak wcześniej. Wtedy zaczęłam szukać w Internecie specjalistycznej poradni lub zabiegów, które pomogłyby mi zmniejszyć obrzęk. Tak trafiłam na stronę internetową Pana Piotra Zadrożnego. Wcale nie byłam przekonana, że drenaż limfatyczny może być skuteczny i nigdy wcześniej nie stosowałam tej metody, ale postanowiłam spróbować. Po pierwszym masażu efekt był zdecydowanie widoczny. Aż nieprawdopodobne, że w pół godziny obrzęk zmniejszył się w podobnym stopniu, jak po przespanej nocy. Po czwartym masażu miałam zaplanowany dłuższy wyjazd i wtedy Pan Piotr zaproponował kinesiotaping, który jego zdaniem przedłużyłby efekt drenaży limfatycznych. Sama nigdy bym się na to nie zdecydowała, bo nie mogłam sobie wyobrazić jak naklejony plaster może pomóc w obrzękach, ale zaufałam specjaliście. Pomysł z kinesiotapingiem okazał się znakomity. Po trzecim dniu noszenia plastrów obrzęki zeszły całkowicie. Choć metoda ta nie usunęła problemu na stałe, to i tak jej działanie jest dla mnie zadziwiające.

Równie dużym zaskoczeniem była dla mnie osoba Pana Piotra. Zgadza się wszystko, co można przeczytać w komentarzach na jego stronie internetowej, że jest bardzo profesjonalny, taktowny, sympatyczny, ale zaskoczyło mnie jego podejście do swojej pracy, którą rzeczywiście traktuje jak misję pomagania innym i jak powołanie życiowe. To nie jest tylko dobry masażysta, to jest człowiek, który chce jak najlepiej pomóc innym poprzez swoją staranną i profesjonalną pracę. Zawsze przyjemnie spotkać takich ludzi.

s. Edyta Kołtan,



Opinia do kinesiotapingu:

"Ból juz po pierwszym oklejeniu zmalal, a kolejne oklejania przyniosly całkowita ulge"

Od kilku lat mam problem z kolanami- chondromalacja rzepki. Ból pogłebił się, po porodzie, gdy często dzwigam moją córeczkę. Kolana bolały do tego stopnia, ze nie mogłam bez podparcia wstać z kanapy. Karmię piersia i nie moge brać żadych leków, suplementów diety. Ból wyłączał mnie z normalego życia, a przy dziecku nie mogłam sobie na to pozwolić. Został mi kinezjotaping. Na początku podchodziłam do tego sceptycznie, ale spróbowałam i nie żałuję!

Pan Piotr okleil mi kolana najpierw jedną metoda, a po tygodniu drugą- wzmocnił dla lepszego efektu. Widac, że sie na tym zna, podchodzi do kazdego bardzo indywidualnie, nie patrzy na zegarek, poświeca tyle czasu ile potrzeba, robi to bardzo starannie i profesjonalnie, widac też że zalezy mu na tym, zeby komus pomoc ,a nie tylko zarobic. To da sie wyczuc!

Ból juz po pierwszym oklejeniu zmalal, a kolejne oklejania przyniosly całkowita ulge, nie bylo śladu po uporczywch dolegliwościach kolan.
Mogę normalnie chodzić, kucać, klekać, bawić sie z dzieckiem i nic mi nie dokucza. Oczywiscie bede leczyc farmakologicznie kolana, ale na dana chwile to, co moglam zrobic, zeby przyniesc sobie ulge- zrobilam i jestem za to bardzo wzdzieczna panu Piotrowi.

Joanna